Dziś mogłabym kogoś zabić. Nie dlatego, że tego pragnę, a dlatego, że nie ogarniam swoich comiesięcznych szaleństw hormonów.
Ciągle uważam, że podział 'rzeczy niechcianych' miedzy płcią damską, a męska jest niesprawiedliwy! Kładąc na wadze te rzeczy, myślę, że nasza szalka poszybuje na sam dól w trybie natychmiastowym.
Ciągle uważam, że podział 'rzeczy niechcianych' miedzy płcią damską, a męska jest niesprawiedliwy! Kładąc na wadze te rzeczy, myślę, że nasza szalka poszybuje na sam dól w trybie natychmiastowym.
My- co miesiąc, bardziej lub mniej regularnie, okres. Często z cholernym PMS nie dającym normalnie funkcjonować. Często z bólami nie do zniesienia, które u mnie osobiście przebiegają w sposób jakby ktoś z uporem maniaka 24h/dobe wyrywał mi macice.